Produkcja szkła od wieków opiera się na podobnej zasadzie. Mieszanina piasku kwarcowego, sody i wapienia trafia do pieca, gdzie w temperaturze przekraczającej 1500 stopni Celsjusza zamienia się w płynną masę. To właśnie z niej powstają szyby, butelki, naczynia i niezliczona ilość innych produktów. Proces ten, choć doprowadzony do perfekcji, ma jednak ogromną wadę: jest jednym z najbardziej energochłonnych i emisyjnych w całej branży materiałowej.
W dobie kryzysu klimatycznego i rosnącej presji na dekarbonizację przemysłu nie można było tego dłużej ignorować. Dlatego w ostatnich latach pojawiła się prawdziwa rewolucja, a mianowicie testy hybrydowych pieców do topienia szkła, które obiecują radykalne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i zużycia paliw kopalnych. To nie tylko zmiana technologiczna, ale i cywilizacyjna.
