Z daleka wyglądają podobnie. Dwie tafle szkła, błyszczące, gładkie, idealnie przezroczyste. Ale wystarczy, że padnie światło – i różnica staje się oczywista. Jedna odbija wszystko wokół: niebo, drzewa, przechodniów. Druga jakby znika, przepuszcza obraz tak czysto, że masz wrażenie, że między Tobą a przestrzenią nie ma już nic.
No cóż, wielu klientów, którzy przychodzą do nas do warsztatu, pyta o to samo: „To które szkło będzie lepsze – antyrefleksyjne czy refleksyjne?” Odpowiedź brzmi: to zależy. Bo choć obie nazwy brzmią podobnie, ich działanie jest dokładnie odwrotne. A wybór – jak to w szkle – trzeba dopasować do światła, miejsca i celu.






